Groźna potęga, okiełznany żywioł, przyjazna siła… – czym dla człowieka może być przyroda? Rozważ temat, odwołując się do podanego fragmentu Pana Tadeusza, całego utworu oraz wybranych tekstów kultury.

Przyroda ma wiele oblicz. Potrafi dawać nieprawdopodobne doznania zmysłowe, potrafi być zabójcza. Dla niektórych jest natchnieniem twórczości artystycznej, w innych wywołuje wspomnienia przeżyć dobrych lub nieco gorszych. Niekiedy oddaje nasz nastrój w stu procentach, potrafi go jednak zarówno polepszyć, jak i pogorszyć. W niektórych warunkach przyrodniczych czujemy się lepiej w innych gorzej. To zupełnie naturalne. Ogrom możliwości tego, czym dla człowieka może być przyroda, od setek lat próbują w twórczy sposób nazwać artyści. Jednej z najdojrzalszych prób tego rodzaju dokonał największy spośród poetów polskich, Adam Mickiewicz, tworząc polską epopeję narodową, Pana Tadeusza. W tym niezwykle nostalgicznym dziele, Mickiewicz zawarł mnóstwo wspomnień przyrodniczych z Litwy takiej, jaką zapamiętał z młodości, sam bowiem od wielu już lat przebywał na emigracji. 

W powyższym fragmencie podmiot liryczny zwraca się do drzew. Drzewa są dla niego jednak nie tylko pomnikami przyrody (choć i takie określenie się pojawia), lecz także wręcz świadkami historii ludzkiej. Przez fakt, że istnienie tych roślin przekracza parokrotnie długość istnienia ludzkiego, stają się one dla podmiotu lirycznego cichymi nauczycielami, których milczenie potrafi być dużo bardziej wymowne niż jakiekolwiek ludzkie przemowy i nauki. Wspomina on, że wychowywał się pośród tych drzew, a także, że to one w wieku młodzieńczym dawały mu natchnienie i były świadkami pierwszych jego prób i zmagań na kanwie literackiej. Wśród drzew człowiek ten wypoczywał, rozmyślał, ukrywał się, gdy potrzebował samotności, dumał, pisał. Były one dla niego jak niemi przyjaciele, przywykł do ich obecności w niezmiennym krajobrazie rodzinnych stron, dlatego taki niepokój zbudza w nim myśl, że drzewa te mogą już nie istnieć, gdyż mogły zostać ścięte przez Moskali nie potrafiących uszanować żadnej świętości. Podmiot liryczny wspomina też o niewiarygodnych rozmiarach drzew, które pamięta, a pod których rozłożystymi koronami miało się rzekomo mieścić nawet sto tańczących par. Są te drzewa dla podmiotu absolutną świętością, związaną nie tylko z krajobrazem, ale też z historycznymi wypadkami, które miały miejsce w okolicy, z pamięcią o tych wydarzeniach. Z perspektywy wieloletniego już emigranta, Adam Mickiewicz włożył w korony wspominanych litewskich drzew cały swój smutek i całą swoją tęsknotę za ojczyzną, której – jak pokazał czas –  miał już nigdy w życiu nie ujrzeć. 

Innym wielkim dziełem polskiej literatury, w którym bardzo dosadnie podkreślona została waga przyrody i życia z nią w zgodzie, są niezaprzeczalnie Chłopi Władysława Stanisława Reymonta. Nieprzypadkowo dzieło to podzielone jest na cztery części, gdyż każda z nich odpowiada innej porze roku. Taki podział podkreśla to, jak bardzo życie ludzi na wsi na przełomie XIX i XX wieku uzależnione było od pór roku i pór dnia. Od dbałości prowadzenia upraw mogło zależeć przeżycie kolejnej zimy przez daną rodzinę. Upraw, które mogły został przecież zniszczone przez suszę, ulewne deszcze, czy huragany. Było więc to ciężkie życie – stąd też niewiarygodny szacunek chłopów do ziemi, do przyrody. W powieści Reymonta wiele można znaleźć odniesień i porównań, które stawiają uprawianie roli w jednym rzędzie z czynnościami właściwie sakralnymi. Nawet gest dłoni chłopa zasiewającego ziarna bywał porównywany z gestem błogosławieństwa. 

Również inny wybitny pozytywistyczny prozaik, Henryk Sienkiewicz wielokrotnie używał w swoich historiach natury do interweniowania w losy bohaterów, by pokazać jej potęgę, a także bezwzględność. W powieści przygodowej dla młodzieży, pt. W pustyni i w puszczy, dwójka głównych bohaterów, młodych przyjaciół, Staś i Nel, zostaje porwana przez mahometan. Odważnemu chłopcu udaje się ich wyzwolić, jednak stają przed kolejnym wyzwaniem, muszą sprostać bezlitosnej afrykańskiej przyrodzie, z jej pustynnym klimatem, upalnym słońcem parzącym skórę, dzikimi zwierzętami, czy egzotycznymi chorobami, które wówczas były dla Europejczyków bardzo groźne. Ze wszystkich tych jednak opresji udaje się przyjaciołom wyjść obronną ręką, jednak zapewne raz na zawsze nauczyli się oni szacunku do przyrody i wszystkich żywiołów, które się na nią składają. 

Przyroda potrafi przybierać naprawdę różne oblicza. Dla niektórych będzie czynnikiem wywołującym nostalgię i tęsknotę za krajem ojczystym, a także natchnienia do pisania, dla innych stanowić będzie siłę stwarzającą warunki o życia i pracy, ale równie szybko potrafiącą je odebrać. W jeszcze innym przypadku przyroda to morderczy wróg, który może zostać pokonany jedynie przez nadludzki wysiłek ducha. Nie da się ukryć, że na przestrzeni wieków, natura objawiała się człowiekowi w swoich najprzeróżniejszych odmianach, co odnajdywało i nadal odnajduje odzwierciedlenie w sztuce i literaturze. 

Dodaj komentarz